Do połowu na mormyszkę stosowana jest krótka (30 – 40 cm ) wędka, której zrobienie manualnie uzdolnionemu zajmie najwyżej godzinę. Moje dwie samoróbki wykonałem wykorzystując do tego stary spinning z włókna szklanego. Prace rozpocząłem od profanacji spina pamiętającego czasy pierjestojki. Obciąłem przy samej rękojeści “blank”. Następnie nawierciłem centralnie otwór we włóknie szklanym. Na siłę wcisnąłem szczytówkę z pikera. Zamontowałem kiwok ze szczeciny dzika (ewentualnie można wykorzystać grubszą żyłkę) i wędeczka gotowa. Proste prawda. Leniwi mają teraz duży wybór tego typu artykułów w sklepach wędkarskich.
